Informacja w sprawie dzików – UG oraz Nadleśnictwo

reklama

Te odpowiedzi publikujemy z poślizgiem, ponieważ nie byliśmy pewni czy upublicznić  odpowiedź Nadleśnictwa Rybnik.

UG jak widać próbuje działać w tej kwestii.

Odpowiedź na pytania redakcji e-czasopisma „Ornontowice Info”

dotyczące procedur oraz kompetencji służb i organów państwowych odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców w zakresie ochrony mieszkańców przed dzikimi zwierzętami znajdującymi się w obrębie ludzkich siedlisk.

Temat dotyczący pojawiania się dzików na terenie gminy jest dobrze znany pracownikom Urzędu Gminy odpowiedzialnym za bezpieczeństwo mieszkańców oraz zarządzanie kryzysowe gminy. Wielokrotnie prowadzone były spotkania i rozmowy z przedstawicielami kół łowieckich, Nadleśnictwa jak i innych służb celem znalezienia jak najbardziej skutecznego rozwiązania tego problemu. Podejmowane są różne działania, m.in. zostały zakupione preparaty odstraszające dziki typu HUKINOL oraz WILDGRANIX, które są rozmieszczane w miejscach pojawiania się dzików. Ponadto zakupiono ogrodzenie elektryczne tzw. ,,elektryczny pastuch”, który został zainstalowany w dolinie Potoku Leśnego. W chwili obecnej urządzenie jest instalowane w miejscach wskazanych przez mieszkańców.

Poprzez lokalne media kierowane były apele do mieszkańców gminy o niewyrzucanie odpadów organicznych, zamykanie pojemników na śmieci oraz wykoszenie miejsc wokół posesji, mogących służyć za potencjalne legowiska dzików.

Gmina od lat prowadzi działania profilaktyczne, aby dziki nie wchodziły na tereny zabudowane, jednakże zwierzyna czuje się już tak swobodnie, że nie tylko w Ornontowicach stanowi to problem. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa „Prawo łowieckie” Koła Łowieckie mogą podejmować działania w obrębie swojego obwodu (z wyłączeniem obszarów zabudowanych).

Jak ustalono podczas ostatniego spotkania z Kołem Łowieckim „Szarak” i Nadleśnictwem Rybnik, obecnie zmniejszanie populacji poprzez odstrzał redukcyjny jest jedynym rozwiązaniem tego problemu. Widząc, że inne nasze działania nie przynoszą efektów, zwrócono się w kwietniu br. do Starosty Mikołowskiego z wnioskiem o wydanie decyzji administracyjnej dotyczącej odstrzału redukcyjnego zwierzyny – dzików. W lipcu br. Urząd Gminy otrzymał odmowną decyzję Starosty Mikołowskiego, od której w ustawowym terminie odwołano się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach wnioskując o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Staroście, a więc sprawa jest w toku.

Odstrzał redukcyjny jest działaniem w stanie wyższej konieczności niezbędnym ze względu na ochronę m.in. interesu społecznego, powodującym usunięcie zagrożenia stwarzanego przez zwierzynę, poprawę bezpieczeństwa i zdrowia ludzi oraz ochronę obiektów użyteczności publicznej.

 

Sporządziła:

Iwona Skrzypczyk
te
l. 32 33 06 225

 

 



Nadleśnictwo natomiast przyznaje się do tego ze uczestniczy w rozmowach z zainteresowanymi natomiast z odpowiedzi wynika, że tylko niepotrzebnie tam zużywają tlen, dodatkowo w tym konkretnym przypadku wina jest zrzucona na psa bo szczekał.

W odpowiedzi na e-maila z dnia 21 sierpnia 2017 roku w sprawie dzikich zwierząt Nadleśnictwo Rybnik informuje, że za bezpieczeństwo mieszkańców odpowiada Urząd Gminy i Zarzadzanie Kryzysowe. W tym przypadku gmina Ornontowice.

W marcu w siedzibie UG Ornontowice odbyło się spotkanie z przedstawicielami Kół Łowieckich, Nadleśnictwa Rybnik oraz UG Ornontowice w sprawie dzików, na którym ustalono, że tereny zabudowane wyłączone są z obwodu łowieckiego i nie można tam wykonywać polowań. Jedynym rozwiązaniem jest odstrzał interwencyjny , na który decyzję wydaje Starosta na wniosek zainteresowanej strony.

Prawdopodobnie atak dzika spowodowany był  przez lochę, czyli samicę dzika, która broniła warchlaki (młode dziki) przed psem. W tym czasie, kiedy  lochy mają warchlaki mogą być agresywne i może dochodzić do ataków w przypadku zagrożenia. Prawdopodobnie pies oszczekiwał młode i wtedy nastąpił atak. Takie zdarzenia mają miejsce także w czasie polowań na dziki.

Jednocześnie informujemy, że Nadleśnictwo Rybnik nie otrzymało oficjalnego zawiadomienia o w/w zajściu.

 

Z up. Nadleśniczego Nadleśnictwa Rybnik

 

Z poważaniem Joanna Walisko

 

Po rozmowie z prezesem Kluczkoniem wiem że jest możliwe, że była to locha, choć na wizji lokalnej nie stwierdzono śladów warchlaków. Została za to naświetlona nam cała otoczka obecnej sytuacji dająca lepszy pogląd na to co się dzieje i dlaczego.

Najprostszym sposobem na szybkie pozbycie się tego i innych dzików jest uporządkowanie terenu na którym obecnie dzik ma legowisko. Mówiąc krótko regularne koszenie terenu tak by dzikie zwierzęta nie miały schronienia.

Koło łowieckie SZARAK na obecna chwile może jedynie stosować preparaty odstraszające o jakich informował na UG. Niemniej jednak dzik jest przyzwyczajony do zapachu ludzi i preparaty słabo się sprawdzają.

 


Masz ciekawe info, albo chciał byś żebyśmy się jakiemuś tematowi przyjrzeli?
Daj nam znać:

Korzystając z formularza zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie twoich danych przez tę witrynę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

6 + = 9